"Odetchnij Tour". Wywiad. - Bydgoszcz Style

„Odetchnij Tour”. Wywiad.

Jeremi i Artur Sikorscy to wschodzące gwiazdy polskiej sceny pop i obecnie także gwiazdy projektu Young Stars. Swoją przygodę z muzyką zaczęli od kanału w serwisie YouTube, na którym publikowali covery znanych przebojów. Ich kariera nabrała prawdziwego rozpędu w 2014 roku kiedy zauważeni przez wytwórnię My Music, wkroczyli z impetem w świat muzyki i zdobyli serca tysięcy fanek i fanów dzięki pierwszemu singlowi „Bez Niej Nie Byłoby Nas”, który do dziś wyświetlony został ponad 4 miliony razy na YouTube! W 2015 roku pojawia się drugi singiel Sikorskich zatytułowany „Chodź” i wkrótce debiutancki krążek „Otwórz Się Na Świat”. Już rok później na półkach sklepowych pojawia się kolejny album „Odetchnij”, który młodzi artyści właśnie promują podczas trasy koncertowej w Polsce. Odwiedzili także Bydgoszcz. Po spotkaniu z fankami w ramach „Meet & Greet” i koncercie bracia z chęcią udzielili wywiadu.

"Odetchnij Tour"

- Jak sobie radzicie śpiewając w duecie jako bracia Sikorscy? Kłócicie się czasami, czy nie?

Jeremi: - Śpiewanie, a nasze życie prywatne to są dwie inne kwestie. I to różne kwestie. Jak byliśmy młodsi, no to jasne, że kłóciliśmy się częściej, ale teraz już praktycznie w ogóle.

Artur: - No teraz to już w sumie, to nie ma o co się kłócić, bo jesteśmy starsi. Często wracamy później do domu po próbach, koncertach. Po prostu czasami nawet potrafimy się nie widzieć przez parę dni, chociaż mieszkamy w tym samym domu.

Jeremi: [śmiech] - Tak, jesteśmy zapracowani, chodzimy do szkoły i po prostu jest bardzo wiele rzeczy do zrobienia, więc nie, nie kłócimy się często.

- Kto był takim pierwszym wzorem muzycznym, jak byliście młodsi, taki wasz młodzieńczy idol?

Jeremi: - Moim pierwszym wzorem była Whitney Houston, chociaż nie pamiętam tego do końca. Mamy takie nagrania [śmiech] jak ja, mały Jeremi stoję przed telewizorem, a nauczyłem się wówczas na pamięć całego koncertu Whitney Houston. Kiedy ona pozowała na scenie z mikrofonem w stronę publiczności, to sam próbowałem ją naśladować i z jakąś butelką wody, którą złapałem obok też pokazywałem ją do rzekomej publiczności. Tak więc Whitney Houston to była chyba taka moja pierwsza idolka. Najbardziej jednak zapamiętałem Michaela Jacksona.

- A teraz, współcześnie kto jest twoim idolem?

Jeremi: – Mój ulubiony idol, aktualnie? Bardzo, bardzo cenię sobie twórczość, jak i samą postać Bruno Marsa.

- Artur, a jak to u ciebie było?

Artur: – Szczerze? Ja nie wiem, nie pamiętam. Nie mam takich wspomnień, nie mam takich nagrań, jak śpiewam do jakiś koncertów, artystów. Ale odkąd pamiętam tak naprawdę, to do wszystkiego inspirował mnie Ed Sheeran.

- Teraz też?

Artur: – Tak, tak, cały czas.

"Odetchnij Tour"

"Odetchnij Tour"

- Artur, współpracujesz muzycznie z Sylwią Przybysz w ekipie Young Stars. Ale nie jest tajemnicą, że prywatnie jesteście parą. Jak układa się ta wasza wspólna praca, dogadujecie się?

Artur: – Wiesz co, w związku zawsze jest tak, że oczywiście przeciwieństwa się przyciągają, prawda, czyli czasami mamy różne zdania na różne tematy. Dlatego też zdarza się, że wybuchają jakieś tam iskierki. Dotyczy to muzyki, chociażby przy pracy do nowego singla promującego moją płytę ,,Okrąg”. No parę razy posprzeczaliśmy się kto, co i jak ma jak zaśpiewać… [śmiech Jeremiego] ale dajemy radę, dogadujemy się. Tak trzeba.

- Czym jest dla was Young Stars?

Jeremi: - Projekt Young Stars stał się dla nas wejściówką w świat sceny, w świat muzyki. Trzy lata temu ukazała się pierwsza piosenka ,,Bez niej nie byłoby nas”, która dała nam szansę wystąpić na festiwalu Young Stars Festiwal. I było to dla nas wielkim przeżyciem. Bardzo mile to wspominam. Poznaliśmy się wtedy z Remigiuszem Łupickim z My Music, który aktualnie jest naszym managerem i wspiera nas. Pod jego skrzydłami też jest oczywiście Sylwia Przybysz, Sylwia Lipka, Dominika Sozańska, Weronika Juszczak oraz Bartek Kaszuba i wiele, wiele innych wykonawców.

- Takie banalne pytanie: czy czujecie się sławni?

Artur: – No nie, ja zdecydowanie nie…

Jeremi: – Ja też nie czuję się sławny. Po prostu robię muzykę i robię to, co kocham. I to nasz główny cel: tworzyć muzykę.

- A jak się czujecie przed takim koncertem jak dziś w Bydgoszczy, gdzie tłumy fanek długo czekały na spotkanie Meet&Greet?

Artur: – Na pewno na pierwszych koncertach, a już tym bardziej na spotkaniach z fanami byliśmy bardzo zestresowani. Wydaje mi się, że to była taka prawdziwa, estradowa trema. Po dziesiątkach koncertów, które graliśmy i spotkań z wami nie mamy już aż takiego stresu. Teraz jest lepiej.

- Jak się zaczęła wasza kariera muzyczna? Jeremi zaczął od piosenki ,,Bez niej nie byłoby nas”.

Jeremi: - No tak. Piosenka ,,Bez niej nie byłoby nas” miała być takim sprawdzianem, czy ja jako Jeremi Sikorski zostanę pozytywnie odebrany. Remik dał mi szansę, ta piosenka przyjęła się i nagrałem płytę ,,Otwórz się na świat”. Później razem z Arturem stworzyliśmy krążek ,,Odetchnij”, z którym aktualnie jesteśmy w trasie koncertowej i przyjechaliśmy właśnie tutaj do was, do Bydgoszczy. Co będzie dalej? Pracujemy nad kolejnymi projektami. Artur wydaje solową płytę ,,Okrąg”, ja wydaję swoją solową płytę na początku przyszłego roku.

- Zdajecie sobie sprawę, że macie masę fanek i nastolatki biorą z was przykład, łączą się z waszymi tekstami, muzyką? To przykład na to, że można spełniać marzenia i osiągnąć sukces.

Artur: – Tak, właśnie zdajemy sobie z tego sprawę. Dlatego staramy się w naszych piosenkach, ale i też na social mediach, gdzie mamy największy kontakt z fanami, po prostu przekazywać to, co chcemy wam przekazać, to co najistotniejsze. Może to w pewnym sensie takie takie banalne, ale chcemy wam dać najwięcej pozytywnej energii i wszystko to, co tak naprawdę najlepsze w życiu, czyli szczęścia, żebyście się spełniali i właśnie dążyli do wszystkiego, czego chcecie osiągnąć. Naprawdę warto.

"Odetchnij Tour"

Rozmawiały: Izabela & Patrycja Langner

Foto: My Music

Poprzedni artykuł
Następny artykuł