Eugeniusz Bodo. „Już taki jestem zimny drań” - Bydgoszcz Style

Eugeniusz Bodo. „Już taki jestem zimny drań”

Rzetelna, a miejscami wręcz wstrząsająca opowieść o życiu wszechstronnego artysty, amanta Eugeniusza Bodo doczekała się drugiego, poszerzonego wydania. Biografia autorstwa Ryszarda Wolańskiego ukazała się nakładem Domu Wydawniczego REBIS. To wydanie z przedmową Bohdana Łazuki zawiera liczne, dodatkowe zdjęcia, reprodukcje, nowy materiał, m.in. o serialu TVP „Bodo”.  Bydgoszczstyle.pl poleca!

Eugeniusz Bodo. „Już taki jestem zimny drań”„Gra pan jak Bodo! Dlaczego? Bo do du…”. To tylko żartobliwy kalambur Adolfa Dymszy, prawda bowiem była zupełnie inna. Eugeniusz Bodo grał „jak z nut”, chociaż ich nie znał. Dwa etapy jego życia upłynęły mu śpiewająco. Otaczała go wtedy miłość rodzinnego domu, sława zdobyta w warszawskich kabaretach, wreszcie uwielbienie kinowej widowni za ekranową wszechstronność. I kto wie, jak potoczyłyby się jego artystyczne losy, gdyby nie wojna. Tragiczna, niesprawiedliwa i okrutna. O tym właśnie opowiada ta książka.

„Sądziłam, że będzie to jeszcze jedna biografia w dorobku Ryszarda Wolańskiego. Nie miałam wątpliwości, że będzie świetna i bardzo rzetelna, bo autor słynie z dokładności, skrupulatności i umiłowania archiwaliów. Jednak to jest coś więcej niż doskonała biografia Eugeniusza Bodo, to książka, która ujawnia fakty zupełnie nieznane. Rozdział o wojennych losach Bodo jest wstrząsający. Protokoły z przesłuchań aktora przez NKWD obnażają całą podłość sowieckiego systemu. Nie chce się wierzyć, że to mogło się zdarzyć.

Moja babcia była zafascynowana międzywojenną Warszawą, nazywała ją «Paryżem północy». Czytając książkę Wolańskiego, wierzy się, że tak rzeczywiście było. Udało mu się uchwycić atmosferę i czar tamtego miasta, którego Bodo był królem. Już nic więcej Państwu nie powiem. Trzeba to koniecznie przeczytać. Gratulacje, Rysiu!”. – to osobliwa recenzja Marii Szabłowskiej, popularnej dziennikarki radiowej i telewizyjnej.

Z przedmowy Bohdana Łazuki

Błyskotliwe i specyficzne poczucie humoru Eugeniusza Bodo miało na ogół swoje puenty w kawiarnio-restauracji Ziemiańska. Oto przykład. Jeden z kelnerów, zaangażowany tam z tzw. prowincji, nie rozpoznał pana Bodo. Wił się w lansadach, bo nie wiedział, jak go ma tytułować. Wybawił go z opresji sam Bodo, mówiąc: „Młody człowieku, nie męcz się dłużej i mów mi po prostu Boże”.

O Autorze

Ryszard Wolański – dziennikarz muzyczny, absolwent warszawskiej PWSM, przez wiele lat związany z polskim radiem i telewizją. Autor licznych reportaży i relacji z najważniejszych imprez i festiwali muzycznych. Pomysłodawca i autor edycji radiowej, cyklu telewizyjnego i pierwszego w kraju wydawnictwa multimedialnego oraz książki pod wspólnym tytułem Leksykon Polskiej Muzyki Rozrywkowej. Stypendysta Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, STOART-u i ZAiKS-u, laureat licznych nagród za całokształt działań na rzecz popularyzacji polskiej muzyki rozrywkowej i jazzowej, m.in. nagrody TVP, ZAiKS-u, PSJ, Gloria Artis. Autor książek o tematyce muzycznej, a także biografii gwiazd międzywojennego dwudziestolecia: Już nie zapomnisz mnie. Opowieść o Henryku Warsie (nagroda Klio 2010) oraz opublikowanych przez REBIS Eugeniusz Bodo. „Już taki jestem zimny drań” (Książka Historyczna Roku 2012 – nagroda TVP, Polskiego Radia i Instytutu Pamięci Narodowej), Tola Mankiewiczówna. „Jak za dawnych lat” i Aleksander Żabczyński. „Jak drogie są wspomnienia”, za które uhonorowany został Nagrodą Specjalną Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2015 roku.

Ryszard Wolański „Eugeniusz Bodo. Już taki jestem zimny drań”, Dom Wydawniczy REBIS. Wydanie II, 2016 rok.

Książka do nabycia:

Eugeniusz Bodo. „Już taki jestem zimny drań”

Opracowanie: Paula Jabłońska
Materiały Wydawnictwa Rebis

Poprzedni artykuł
Następny artykuł